Nie wiem o co chodziło Portugalczykom podczas ustalania nazw dni tygodni, ale brzmią one jakby ktoś się pomylił. Tak wiec dziś jest Segunda-feira, a jutro (wtorek) Terca-feira… musieli po winie być.
Dodatkowo dziś rozpoczął się rok akademicki na większości uczelni w Portugalii, a razem z nim męczenie pierwszoklasistów. My w sumie też pierwszaki ale nas ominęło. Sposób w jaki się tu „koci” też jest dość ciekawy, nowi studenci podchodzą do obrządków z uśmiechem i mina im nie rzednie nawet kiedy maja klękać na chodniku bądź robić pompki, śpiewać, klepać się po karkach. No ale napisy na czołach, rysunki na twarzach, pomalowane ręce i tak bija wszystko na głowę zwłaszcza kiedy tak umalowany student wychodzi na ulice miasta. Zaobserwowaliśmy również że, kiedy portugalski student usłyszy: do you speak english? to już jest gdzieś daleko, uciekają aż się kurzy za nimi. Do tego dochodzi portugalska nieśmiałość i w ogóle możemy jak święte krowy chodzić nie tylko po ulicach ale i na uczelni.
Na fotce Martyna w tradycyjnym regionalnym stroju portugalskim.

4 komentarze:
hehe, Martyna :P nie wiesz ze tydzien zaczyna sie od niedzieli? :) temu poniedzialej to secunda :P czy jakos tam ;) a feria to juz od sredniowiecza z laciny tak :) fajnie tam masz, ciesze sie ze Ty sie cieszysz :D przyjade kiedys tam do ciebie :P heheh juz mi szykuj gdzies spańsko :)
nie madrz sie :P bo nie znajdzie sie zadna miejscowka dla ciebie :P
hehe, jaki szantaz :P juz mi smutno bez ciebie nie mam z kim sasiadow obgadywac loooooooool :P
cześć Skarbie moj drogi :* mało brakowało a nabrałabym sie na to super ekstra zdjecie w przebraniu :P zazdroszcze Ci tylu nowych oprzeżyć :) faaajnie, spoko nie zapraszaj mnie tak gorąco, mi nie trzeba powtarzać:P odwiedze Cie napewno :) buuzka :*:*:*
Prześlij komentarz